W Kościele łacińskim stosuje się te same zasady przy chrzcie dorosłych lub wówczas, gdy przyjmuje się do pełnej jedności z Kościołem kogoś ochrzczonego w innej wspólnocie chrześcijańskiej, kto nie przyjął ważnie sakramentu bierzmowania 125. 1313 W obrządku łacińskim zwyczajnym szafarzem bierzmowania jest biskup 126.
Msze święte w parafii NIEDZIELE I ŚWIĘTA DNI POWSZEDNIE NIEDZIELE I ŚWIĘTAgodz. 12:00 (niedziele) DNI POWSZEDNIEgodz. 17:30 (soboty) Spowiedź święta NIEDZIELE I ŚWIĘTA DNI POWSZEDNIE NIEDZIELE I ŚWIĘTAgodz. 11:30 (niedziele) DNI POWSZEDNIEgodz. 10:00 - 11:00 (soboty), 17:00 (soboty) Informacje Polski kapłan:ks. prob. Paweł Szatlewski Mapa dojazdu Informator Postawy podczas Mszy świętejW trakcie mszy świętej wierni powinni w tych samych momentach przyjmować jednakowe postawy liturgiczne, którymi są: postawa stojąca, postawa siedząca oraz postawa stojąca jest postawą człowieka wolnego, otwartego i gotowego do dzi... Czym różni się zakonnik od księdza?W Kościele katolickim księdzem/kapłanem jest każdy mężczyzna, który przyjął sakrament święceń w stopniu większości przypadków przyjęcie święceń poprzedzone jest ukończeniem seminarium diecezjalnego (albo metropolitalnego). Wówczas a... Co to jest Msza gregoriańska?W liturgii rzymskokatolickiej Mszą Świętą gregoriańską (także gregorianką) nazywa się cykl trzydziestu Mszy Św. odprawianych codziennie w intencji JEDNEJ osoby zmarłej przez kolejne trzydzieści dni (w trybie ciągłym). Msze mogą sprawować różni kap... Kto może zostać katechetą?Zgodnie z konkordatem zawartym pomiędzy Stolicą Apostolską i Polską w 1993 r. nauczyciele religii muszą posiadać stosowne upoważnienie (miss canonica) od biskupa diecezjalnego, aby móc uczyć w szkole (mówi o tym art. 12 ust. 3). W tej samej ustawi... Ilu Polaków chodzi do Kościoła?Zgodnie z badaniami opublikowanymi przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego w 2018 r. w niedzielnej mszy świętej uczestniczyło 38,2 % wiernych (w 2016 r. było to 36,7% wiernych). Ponadto zgodnie z danymi podanymi przez ISKK w 2018 r. d... Czy chrzestny musi iść do spowiedzi i przyjąć komunię?Czy chrzestny musi iść do spowiedzi i przyjąć komunię? W prawie kanonicznym na próżno szukać odpowiedzi na to pytanie. Przepisów bowiem nie ma, ale jest za to niepisany obowiązek. Przy zgłoszeniu dziecka do chrztu rodzice otrzymują dla siebi... Zobacz więcej Msze święte w kościele św. Marii Goretti (St Maria Goretti Church) w niedziele i dni powszednie, Parafia, mapa, godziny, adres i telefon Takim śladem jest dedykacja do książki. Bez względu na to, czy jest to, dedykacja dla mamy, dziecka, czy też dedykacja do książki na urodziny, będzie ona znakomitą pamiątką na lata. Oczywiście, nie każdy z nas ma gotowy pomysł na takie rozwiązanie. Podpowiadamy jak napisać dedykacje do książki. Anita. O przygotowaniu do sakramentu Bierzmowania czyli 100 pytań do Księdza Proboszcza FAMILIA: Kto odpowiada za przygotowanie do sakramentu Bierzmowania? KS. PROBOSZCZ: Proboszcz danej parafii. Proboszcz odpowiada za każdy sakrament, który jest sprawowany na terenie parafii. Oczywiście nie jest w stanie być przy każdym sakramencie, dlatego pomagają mu w tym księża wikariusze. Ale cała odpowiedzialność spada na proboszcza. FAMILIA: Przygotowanie do sakramentu Bierzmowania powinno mieć miejsce przy parafii? KS. PROBOSZCZ: Tak, taka jest decyzja Konferencji Episkopatu Polski. Punktem odniesienia nie jest szkoła, jak powszechnie uważają rodzice, ale parafia. W przypadku Bierzmowania przygotowanie intelektualne ma miejsce w szkole, ale formacja czyli przygotowanie do sakramentu przy parafii, w której mieszka konkretny kandydat. To jest jego parafia. Nie liczy się zameldowanie, ale zamieszkanie. Należymy do tej parafii, gdzie obecnie mieszkamy. Zameldowanie może być nawet w Nowym Jorku, ale parafia jest tam, gdzie mieszkamy. Jest to trudne do zrozumienia dla wielu osób; szczególnie dla tych, którzy przychodzą, by prosić o dokument, który potwierdza, że mogą być chrzestnymi. Taki dokument może być wydany – pod określonymi warunkami – tylko w parafii, w której mieszkamy. FAMILIA: Wróćmy do tematu Bierzmowania. Dlaczego przygotowanie ma miejsce przy parafii, w której się mieszka młody człowiek? Dla wielu wygodniej jest przygotowywać się w parafii, na terenie której jest szkoła. KS. PROBOSZCZ: I to jest najczęstszy argument za tym, żeby przygotowanie było w takiej parafii. Trzeba jednak tutaj zauważyć, że gdyby była dowolność w wyborze parafii – nie potrzebne byłoby pozwolenie na przygotowywanie się w innej parafii niż parafia zamieszkania… FAMILIA: To na przygotowanie do Bierzmowania w innej parafii potrzebna jest zgoda? KS. PROBOSZCZ: Tak. Nie wolno przygotowywać się do Bierzmowania bez zgody parafii, nie wolno przygotowywać się, gdzie się chce. A tak niestety myślą rodzice. Przygotowanie do Bierzmowania ma być w parafii, do której należę przez zamieszkanie. Bo to jest moja parafia. Jeśli z jakiś względów tego nie chcemy, to na przygotowanie w innej parafii wymagana jest zgoda proboszcza. FAMILIA: Czy można otrzymać taką zgodę? KS. PROBOSZCZ: W naszej parafii przygotowanie do Bierzmowania trwa dwa lata. W większości parafii jeden rok, ale jest parafia w Bielsku-Białej, w której przygotowanie trwa trzy lata. W związku z tym, że przygotowanie trwa u nas dwa lata, mogą wystąpić jakieś sprawy losowe. Na przykład ktoś w przyszłym roku będzie mieszkał na terenie parafii, na terenie której jest szkoła, do której chodzi. Albo ktoś za rok wyjeżdża do innego miasta i tam będzie mieszkał. Trudno, żeby w takiej sytuacji dojeżdżał przygotowanie. Jest jeszcze trzecia sytuacja, która ma miejsce najczęściej: wydaję zgodę dla „świętego spokoju”… FAMILIA: ??? KS. PROBOSZCZ: Jest to sytuacja, w której nie pomagają żadne argumenty. Bywają sytuacje, że jestem straszony mediami… FAMILIA: Niemożliwe! KS. PROBOSZCZ: A jednak. Im ktoś dalej jest od Kościoła, tym mocniej straszy… Dla „świętego spokoju” dostaje zgodę. A ja jestem pewny, że tego młodego człowieka nie zobaczymy już w kościele. Przygotowuje się „dla papierka” – jak to niektórzy mówią. FAMILIA: To nonsens! KS. PROBOSZCZ: Ale takich mamy „wierzących”… FAMILIA: Jakie podaje się argumenty rodziców za tym, żeby dziecko przygotowywało się do Bierzmowania w parafii, na terenie której jest szkoła? KS. PROBOSZCZ: Bo dziecko dobrze czuje się w grupie z koleżankami i kolegami z klasy – dlatego chce przygotowywać się w gronie tych osób, które zna. FAMILIA: Ale co ma wspólnego samopoczucie z sakramentem Bierzmowania? KS. PROBOSZCZ: A jednak ma. Taki jest poziom przeżywania wiary tych młodych ludzi. Rodzice boją się postawić na swoim i wykonują życzenia dzieci. Często rodzice mówią, że może się to ich zrazić do kościoła… FAMILIA: To, że będą przygotowywali się w swojej parafii? KS. PROBOSZCZ: Tak, bo tu nikogo nie znają – często słyszę. FAMILIA: Sakrament Bierzmowania jest przecież znakiem dojrzałości do wiary. Co to za wiara, która opiera się na samopoczuciu? KS. PROBOSZCZ: Proszę to wytłumaczyć rodzicom. Nie skutkuje. Ostatnio miałem rozmowę z matką, która argumentowała, że dziecko już rozpoczęło przygotowanie w parafii, gdzie chodzi do szkoły. Jak ja mam teraz powiedzieć dziecku, że ma zmienić parafię? – pytała mama. Rodzice są do dyspozycji dzieci. Dziecko Sakrament Bierzmowania przyjmie, ale nie zostało nauczone posłuszeństwa. A wiara to przecież posłuszeństwo Bogu. Czy Bóg też ma być do naszej dyspozycji? FAMILIA: A inne argumenty? KS. PROBOSZCZ: Rodzice argumentują prośbę o zgodę na przygotowanie w innej parafii mówiąc: ja sobie tego życzę! FAMILIA: Czyli ma być tak, jak ja chcę. Zdanie Kościoła się nie liczy… KS. PROBOSZCZ: Dokładnie. Proboszcz może sobie argumentować co chce. Mnie to nie interesuje, bo ja sobie tak życzę.. FAMILIA: A zdanie dziecka? KS. PROBOSZCZ: Nie wiem, jakie jest zdanie dziecka. Już o to nie pytam. Z ludźmi, którzy „sobie życzą” nie ma dialogu. FAMILIA: Czy Ksiądz mówi, jaka jest propozycja przygotowania do Bierzmowania w naszej Parafii? KS. PROBOSZCZ: Tak, staram się to tłumaczyć. Najczęściej słyszę, że myśmy o tym nie wiedzieli, że słyszą to pierwszy raz… wiele osób jest zaskoczonych. Tylko nielicznych udaje się przekonać. FAMILIA: Księdza to nie zraża? KS. PROBOSZCZ: Jest to smutne. Nie stawiam sprawy na ostrzu noża – dlatego to rozwiązanie dla „świętego spokoju”. Jeśli ktoś nie chce skorzystać, to traci szansę i tyle. FAMILIA: Może teraz powiedzmy coś o tym programie przygotowania w naszej Parafii. Dlatego taki opór? KS. PROBOSZCZ: Poza tymi argumentami, które przytoczyłem wcześniej, pojawia się i ten, że to aż… dwa lata. Dlaczego moje dziecko ma przygotowywać się tak długo! My przygotowywaliśmy się przez rok i to wystarczyło – często słyszę. Wtedy zadaję pytanie: i co z tego wyszło? Czy ten sakrament działa w życiu? Gdyby działał przytoczone argumenty by wystarczyły. FAMILIA: A zatem, dlaczego aż dwa lata? KS. PROBOSZCZ: Przed Bierzmowaniem w roku 2012 prowadziłem rozmowy z każdym kandydatem. Okazało się, że ponad 95% młodych ludzi szło do Bierzmowania dla „papierka”. Przeraziło mnie to. Odniosłem wrażenie, że roczne przygotowanie dla współczesnej młodzieży to za mało. Trzeba zmienić cały program. Wspólnie z Księżmi Współpracownikami wypracowaliśmy konkretny program, który realizujemy drugi rok. Ks. Tomasz, który jest odpowiedzialny za przygotowanie do Bierzmowania twierdzi, że już przynosi on już dobre owoce. FAMILIA: Na czym polega ten program? KS. PROBOSZCZ: Przede wszystkim spotkania kandydatów odbywają się w małych grupach, 8-10 osób. Każdą grupę prowadzi ksiądz… FAMILIA: Czy Ksiądz też prowadził taką grupę? KS. PROBOSZCZ: Tak. Spotkania są oparte na rozważaniu Pisma świętego. Oprócz tego każdego kandydata obowiązuje comiesięczna spowiedź, która jest także okazją do pracy nad sobą; Msza św. w I piątek miesiąca, kilka razy muszą być na nabożeństwach różańcowych, majowych, na roratach… FAMILIA: To raczej małe wymagania… KS. PROBOSZCZ: Może i małe, ale ważne jest to, że skoro już młody człowiek podejmuje się przygotowania do Bierzmowania, to musi być gotowych na wymagania. Każde przygotowanie musi być połączone z wymaganiami. Żaden sportowiec nie startuje w zawodach bez treningu. A tu są przecież o wiele bardziej ważniejsze zawody, bo chodzi o wiarę. Jeśli kandydat przejdzie pomyślnie przygotowanie, zostanie dopuszczony do przyjęcia sakramentu. W drugim roku przygotowania planowane są także weekendowe dni skupienia. Każda grupa wyjedzie poza miasto, aby przez godziny modlitwy odnowić się duchowo. FAMILIA: Bardzo ciekawy pomysł… KS. PROBOSZCZ: Taki wyjazd służy także integracji grupy. Myślę, że w całym procesie przygotowania do Bierzmowania ważny jest jeszcze jeden aspekt. Chodzi mianowicie o utożsamienie się z Parafią. Przygotowanie w innej parafii rozbija tę tożsamość. FAMILIA: Dlaczego? KS. PROBOSZCZ: Każda parafia ma swoją świątynię. To najważniejsze miejsce dla każdego, kto wierzy. Wielu mówi o tym miejscu: to mój kościół. Chcemy, żeby takie przekonanie miała także młodzież, która przyjmie sakrament Bierzmowania. To właśnie dlatego jest przygotowanie przy mojej parafii, aby ją lepiej poznać. Ważne jest też, żeby duszpasterze znali swoją młodzież. A przez przychodzenie na nabożeństwa nabywają swego rodzaju przywiązania do świątyni. Coraz bardziej utożsamiają się z parafią, ze świątynia, z Kościołem. Bierzmowanie to potwierdzenie, że ja chcę wejść w Kościół, a tym Kościołem jest moja Parafia. FAMILIA: Dzisiaj modne jest tak zwane „odwiedzanie” świątyni, wiele osób co tydzień jest w innej świątyni… KS. PROBOSZCZ: Jeśli tak jest, to taki człowiek nie ma swojego miejsca spotkania Boga. W tym programie chcemy młodzież przekonać do tego, żeby takim miejsce była ich Parafia i ich kościół w Białej. FAMILIA: Cały ten dwuletni program wymaga od księży dużo więcej wysiłku niż roczny… KS. PROBOSZCZ: Dwuletni program przygotowania pokazuje, że nam, duszpasterzom, zależy na młodzieży. Mam nadzieję, że coraz bardziej będą to dostrzegać rodzice kandydatów. Sakrament bierzmowania powinny przyjmować osoby dojrzałe, które chcą rozpocząć drugi etap życia – świadome życie wiarą. Sakrament chrztu większość z nas przyjęła nieświadomie w pierwszych dniach, czy tygodniach po urodzeniu. Sakrament bierzmowania przyjmujemy dobrowolnie i świadomie. Obrzęd bierzmowania składa się z trzech Moderatorzy: Małgosiaa, bramin nakaz przepisania sie do innej parafi Autor Wiadomość Dołączył(a): Śr sty 20, 2010 7:52Posty: 3 nakaz przepisania sie do innej parafi Moja sytuacja wyglada tak: Mieszkam na wsi. Studiowalam przez 5 lat w Poznaniu. Skonczyłam studia w czerwcu ubiegłego roku i dostalam w Poznaniu prace. Nadal jestem zameldowana w swoim rodzinnej miejscowosci i wracam tam na weekend srednio co 2 tyg i za kazdym razem biore udzial w niedzielnej mszy swietej w naszym kosciele, a w Poznaniu wynajmuje tylko mieszkanie ze wzgledu na prace. Ostatnio nasz proboszcz zakomunikowal moim rodzicom ze skoro mieszkam w Poznaniu to mam przyniesc zaswiadczenie od proboszcza z kosciola do ktorego tam chodze ze 'pojawiam sie tam w kosciele' bo w innym wypadku nie udzieli mi slubu, bo 'skad on ma pewnosc ze zyje wg przykazan koscielnych'. Czy jezeli jestem zameldowana u siebie na wsi, jestem tam w kosciele dwa razy w miesiacu i we wszystkie swieta (wczesniej zanim wyjechalam do Poznania tez jezdzlismy czasami do innego kosciola), to ksiadz moze mi odmowic udzielenia slub bez takowego zaswiadczenia? Ks wspominal rowniez o tym ze powinnam sie przepisac do jakiejs parafii w Poznaniu, ale ja nie zamierzam tutaj zostac na stale. Wiec czy jest sens przepisywania sie jezeli za rok moge wrocic w swoje rodzinne strony? Śr sty 20, 2010 8:31 djdomin Dołączył(a): Pn lip 11, 2005 11:48Posty: 821 Re: nakaz przepisania sie do innej parafi Nie ma "przepisywania się" do parafii. Należysz do parafii miejsca zamieszkania, z automatu. Trudno mi powiedzieć teraz, gdzie jest Twoja parafia, ale stawiałbym na Poznań. To w Poznaniu winnaś przyjąć księdza po kolędzie. I od niego mieć zaświadczenie o wierze. _________________Dominik Jan Domin Śr sty 20, 2010 10:57 ildiz Dołączył(a): Pn sty 22, 2007 22:19Posty: 29 Re: nakaz przepisania sie do innej parafi Zadziwiające sa nasze poczynania, z jednej strony gdzieś się meldujemy, czasami jesteśmy zameldowani "z automatu" bo tam zamieszkaliśmy z rodzicami a później nie przywiazujemy do tego żadnej wagi. Nawet tej, że nie stosujemy się do przepisów prawa meldunkowego. Prawo kościelne mowi o miejscu przebywania przyjmując za przebywanie czas dłuższy niz trzy miesiace. Zresztą w protokole przedślubnym zostaje zadane pytanie o miejsca przebywania po 17 roku życia. Rodzi się tu głębszy problem w tzw zapisywaniu się do parafii i indentyfikowaniu sie z parafią oraz o samym pojeciu co znaczy byc parafianinem. Gosiu, Twoje "być parafianką" znaczy w święta i niedziele byc w kościele na Mszy św. Ale nigdy w historii naszej kultury nie była to dobra postawa. W Polsce prawo panstwowe i kościelne preferują parafie terytorialne. Twój "rodzinny" Ksiądz Proboszcz zapewne z troską i życzliwością wskazał Ci to abyś gdzieś poczuła się żywą, zaangażowaną na miarę swej możliwości parafianką. Prtzecież 5/7 czasu spedzasz gdzieś indziej. Tam masz kolegow i kolezanki codziennego życia, tam pokazujesz codzienność swojego nie żebys miała prowadzić jakieś dwulicowe życie ale przecież ono może wyglądać całkowicie inaczej, inne relacje inne wypowiedzi i inne zachowania niz w środowisku -prawdę mówiąc - tylko odwiedzanym gdzie z biegiem czasu jest się coraz bardziej bościem niz gospodarzem. Myślę że jest to piekny motyw do szerszej dyskusji. Gosiu, Kościół Cię nie zmusza (panstwo tak) do meldowania się ale do wiazania się, bycia współparafianką a nie bywalczynią. Pozdrawiam _________________patrzę na wszystko inaczej niż to sie jawi. Śr sty 20, 2010 12:45 renata155 Dołączył(a): Pt lut 09, 2007 23:54Posty: 1036 Re: nakaz przepisania sie do innej parafi nie tez nigdy ie zastanawiałam się nad przynależnością do parafii..ale pewnie będąc na twoim miejscu,i chcąc utrzymać swoją przynależność do kościoła,z pewnością zaznaczyłabym swoją obecność w parafii gdzie przyszłoby mi spędzać więcej czasu-w każdym razie przenosząc się z rodziną do Anglii,było dla mnie naturalne że chcę figurować w tutejszym kościele..tymbardziej,że moje córki tutaj ministrantują do mszy,jedna przyjęła bierzmowanie,inna I komunię-zawsze też zawożę zaświadczenia do mojej rodzinnej parafii w Polsce...bo nadal (z racji zameldowania chociażby) figuruję tam w kartotece---to nie jest przymus,ani wymysł--po prostu o swoją wiarę trzeba dbać,żeby potem nie było niepotrzebnych nieporozumień..chociażby przy wystawianiu różnego typu zaświadczeń Śr sty 20, 2010 14:16 szumi Moderator Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22Posty: 5619 Re: nakaz przepisania sie do innej parafi Wg Kodeksu Prawa Kanonicznego sprawa ma się tak:Przede wszystkim można mieć kilka swoich parafii. Można mieć parafie czasowego i parafie stałego zamieszkania. Jak się je zdobywa?Parafię stałego zamieszkania nabywa się poprzez: zamieszkiwanie ciągłe na terenie jakiejś parafii przez okres min. pięciu lat. Lub gdy się podejmie decyzję o pozostaniu w danym miejscu przez min. pięć lat lub na stałe (co nie znaczy, że nie można się wyprowadzić, ale chodzi o taką wewnętrzną decyzję: 'Chcę tu już zostać' a jak los się ułoży to inna sprawa). Parafię czasowego zamieszkania zdobywa się przez mieszkanie na danem terenie przez min. trzy miesiące lub z zamiarem pozostania tam min. trzy miesiące. A jak się traci swoje parafie? Przez opuszczenie, czyli przez zmianę zamieszkania. Ale: jeśli masz taki zamiar, że chcesz wrócić do rodzinnej miejscowości, to nadal jest to Twoja parafia stałego zamieszkania. Jeśli zaś nie masz takiego zamiaru tylko planujesz ułożyć sobie życie w Poznaniu, to nie jest to już Twoja parafia. Teraz nawet jak przyjeżdżasz tam co jakiś czas, to jesteś już tylko gościem. Dlatego ks. proboszcz słusznie stwierdził (jeśli oczywiście faktycznie nie planujesz mieszkać w tej wsi), że to nie jest Twoja parafia. _________________Η αληθεια ελευθερωσει υμας... Veritas liberabit vos... Prawda was wyzwoli... (J 8, 32b) Śr sty 20, 2010 14:31 Kancermeister Dołączył(a): Śr mar 04, 2009 15:55Posty: 728 Re: nakaz przepisania sie do innej parafi xxxgosiaxxx napisał(a):Ostatnio nasz proboszcz zakomunikowal moim rodzicom ze skoro mieszkam w Poznaniu to mam przyniesc zaswiadczenie od proboszcza z kosciola do ktorego tam chodze ze 'pojawiam sie tam w kosciele' bo w innym wypadku nie udzieli mi slubu, bo 'skad on ma pewnosc ze zyje wg przykazan koscielnych'.Wynika stąd, że proboszcz parafii Twoich rodziców (gdzie - o ile dobrze zrozumiałem - jest odnotowany fakt Twojego Chrztu, I Komunii i Bierzmowania), najwyraźniej używa jakiejś zaskakującej interpretacji przepisów. Spójrz zresztą na ten link, jest to zawartość odpowiednich stron Kodeksu Prawa Kanonicznego. Nie ma przeszkody, którą można by nazwać "niedoinformowaniem proboszcza", a wszelakie inne przeszkody mogą być zgłaszane w okresie cieszy się przywilejem prawa, co oznacza, że wszelkie przeszkody muszą być udowodnione ponad wszelką wątpliwość; ponadto jakiekolwiek wątpliwości są zawsze interpretowane na korzyść osoby, wobec której są wysuwane. Na Twoim miejscu zapytałbym przy okazji proboszcza, o co mu chodzi (może to tylko nieporozumienie), a gdyby się upierał, napisałbym do kurii, z prośbą o to wszystko...Edit@szumiNie rozumiem Twoich wątpliwości. Przecieżxxxgosiaxxx napisał(a):Nadal jestem zameldowana w swoim rodzinnej miejscowosci i wracam tam na weekend srednio co 2 tyg i za kazdym razem biore udzial w niedzielnej mszy swietej w naszym kosciele, a w Poznaniu wynajmuje tylko mieszkanie ze wzgledu na jest w sytuacji osoby dojeżdżającej do pracy, która w niedzielę chodzi do swojego kościoła, w parafii rodziców. Pierwsze słyszę, żeby w takiej sytuacji formalnie zmieniać parafię _________________ Ten post jest opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne Polska. Śr sty 20, 2010 14:45 Anonim (konto usunięte) Re: nakaz przepisania sie do innej parafi Obawiam sie dodatkowo, ze jezeli Gosia zmieni "formalnie" parafie, to bedzie musiala miec zgode nowego proboszcza na slub w parafiii (juz tylko) rodzicow Śr sty 20, 2010 15:03 szumi Moderator Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22Posty: 5619 Re: nakaz przepisania sie do innej parafi Ale nie ma czegoś takie jak 'zmienianie parafii'. Parafię zmienia się (traci/zyskuje) automatycznie. Bez żadnych formalności. Po prostu przestaje się być parafianinem w jednej parafii, a staje się w - to jest zgoła inna sytuacja. I na te wątpliwości może odpowiedzieć tylko autorka wątku, gdyż ona tylko wie, czy chce mieszkać w miejscowości z której pochodzi czy nie. Bo jak dla mnie bliższa jej sytuacja jest osoby, która przyjeżdża często z wizytą do rodziców,ale nie znaczy, że jest ona od razu tamtejszą ona nie zamierza wracać do tej wsi, a chce ułożyć sobie życie w Poznaniu, to fakt zameldowania nie ma tu nic do rzeczy. Zameldowanym można być nawet i w Australii, ale to nie zmienia faktu, że Kościół przypisuje do parafii jedynie na podstawie zamieszkania, a nie zameldowania. _________________Η αληθεια ελευθερωσει υμας... Veritas liberabit vos... Prawda was wyzwoli... (J 8, 32b) Śr sty 20, 2010 16:36 meritus Dołączył(a): Cz sie 05, 2004 17:05Posty: 1914 Re: nakaz przepisania sie do innej parafi Analizując Kan 100, 102 i 107 par. 1 i 3 KPK proboszcz z parafii rodzinnej ma 107 par 1: "Zarówno przez zamieszkanie stałe jak i tymczasowe, każdy uzyskuje własnego proboszcza oraz ordynariusza"Kan 107 par 3: "Proboszczem własnym tego, kto posiada tylko stałe lub tymczasowe zamieszkanie diecezjalne, jest proboszcz miejsca aktualnego pobytu".Jak wspomniał Szumi, zamieszkanie stałe nabywa się po 5 latach pobytu lub wraz z zamiarem 5-letniego pobytu, czasowe w przypadku 3 miesięcy. Cz sty 21, 2010 0:01 Kancermeister Dołączył(a): Śr mar 04, 2009 15:55Posty: 728 Re: nakaz przepisania sie do innej parafi meritus napisał(a):Analizując Kan 100, 102 i 107 par. 1 i 3 KPK proboszcz z parafii rodzinnej ma 107 par 1: "Zarówno przez zamieszkanie stałe jak i tymczasowe, każdy uzyskuje własnego proboszcza oraz ordynariusza"Kan 107 par 3: "Proboszczem własnym tego, kto posiada tylko stałe lub tymczasowe zamieszkanie diecezjalne, jest proboszcz miejsca aktualnego pobytu".Jak wspomniał Szumi, zamieszkanie stałe nabywa się po 5 latach pobytu lub wraz z zamiarem 5-letniego pobytu, czasowe w przypadku 3 że autorka wątku wraca do domu średnio co co 2 tygodnie, co oznacza, że - zgodnie z Twoim stwierdzeniem - proboszcz parafii rodzinnej nie ma racji. Jakby na to nie patrzeć, 2 tygodnie to nie 3 miesiące (nieprzerwanego) pobytu. _________________ Ten post jest opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne Polska. Cz sty 21, 2010 7:49 szumi Moderator Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22Posty: 5619 Re: nakaz przepisania sie do innej parafi Kancermeister - jesteś w błędzie! Po pierwsze: zamieszkanie! Zamieszkanie, czyli miejsce, w którym mieszka. A to, że odwiedza rodziców na weekend, o niczym nie świadczy. To jest wizyta gościnna. Ja też odwiedzam rodziców, ale to nie znaczy, że jestem parafianinem tamtejszej parafii. Ale do póki nie odezwie się autorka wątku nie ma o czym żeby ocenić czy wspomniany proboszcz jest jeszcze jej proboszczem trzeba wiedzieć, czy ona ma zamiar powrócić do swojej rodzinnej miejscowości i tam ułożyć sobie życie, czy też chce zostać w Poznaniu (np. ze względu na lepsze perspektywy - szkoła, praca, etc). Od tej informacji zależy ocena tego, czy w tej wsi jeszcze ma swoją parafię, czy też już nie. Tak samo jakby powiedzieć o studentach zaocznych, którzy przyjeżdżają co dwa tygodnie na weekend podczas zjazdu, że tam gdzie wówczas nocują jest ich parafia (mimo, że faktycznie mieszkają, pracują, mają rodzinę zupełnie gdzie indziej). Przyjazd w dane miejsce nie jest zamieszkaniem. Zamieszkanie to coś innego. I tak naprawdę zmiana parafii (czy ordynariusza) dokonuje się 'w sercu' (czy też w umyśle). Bo z momentem podjęcia odpowiedniej decyzji o miejscu zamieszkania traci się i zyskuje proboszcza (ordynariusza). To nawet nie musi być wypowiedziane, ale samo postanowienie dokonane wewnętrznym aktem jest decydujące. Dlatego nie pozostaje nic innego jak czekać na odpowiedź ze strony autorki wątku. _________________Η αληθεια ελευθερωσει υμας... Veritas liberabit vos... Prawda was wyzwoli... (J 8, 32b) Cz sty 21, 2010 8:07 xxxgosiaxxx Dołączył(a): Śr sty 20, 2010 7:52Posty: 3 Re: nakaz przepisania sie do innej parafi Dzieki wielkie za ta dyskusje:) Naprawde pomagacie:)A sprawa ma sie tak ze szczerze musze powiedziec ze nie mam pojecia co dalej zrobie, w tym roku moj narzeczony skonczy studia i jezeli znajdzie prace niedaleko mojej rodzinnej wsi to na 100% tam wroce, ale jezeli tak nie bedzie to nie widze niestety sensu powrotu:(Tymczasem wracajac do Poznania, pomimo ze mieszkam tu 5lat to co roku mieszkam w innym miejscu, czyli w obszarze innej parafii i jezeli zostane w Poz. to tez sie w lipcu przeprowadze... mam nadzieje ze juz na stale. I niestety nawet jezeli przez np. rok mieszkalam w jednym miejscu to i tak chodzilam rowniez do innych kosciolow na msze, wiec proboszcz z najblizszego kosciola i tak nie jest w stanie powiedziec czy 'zyje po katolicku'. Ksiedzem ktorego najczesciej widze jest proboszcz z mojej wsi i badz co badz to czuje sie parafianka wlasnie tamtejszego Kosciola. Dodam ze chyba jestem w stanie sie zaangazowac w zycie parafialne bo robilam to ( schola, KSM ) zanim wyjechalam na studia i nawet chyba na poczatkow studiow tez jak wracalam do domu, ale na razie chce poczekac az moje zycie sie ustatkuje i wtedy jezeli nie wroce do swojej rodzinnej miejscowosci i zostane w Poz to napewno bede parafianka 'jednej Parafii':):) (smiesznie to chyba brzmi:]) Niestey nie widze sensu brania zaswidczenie od ksiedza ktorego widzialam z 6 razy ze jestem jego parafianka, bo i tak najczesciej jestem w kosciele u siebie, tzn w mojej wiele osob studiowalo w innych miastach a moj proboszcz robi jakies problemy, w mojej wsi od 2 lat nie zostal odprawiony zaden slub, wszyscy pobieraja sie w pobliskim miescie. Cz sty 21, 2010 10:37 szumi Moderator Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22Posty: 5619 Re: nakaz przepisania sie do innej parafi No i teraz sprawa się wyjaśniła: Czyli jesteś parafianką tej parafii z której sprawa z tym proboszczem jest też taka, że na co dzień żyjesz w Poznaniu i on nie wie, czy żyjesz tam sama, czy jakimś mężczyzną, etc. i chce to sprawdzić. Po prostu gdy się z nim spotkasz wytłumacz mu jak to jest i że tamtejszy proboszcz nie zna Cię i nie wie jak żyjesz, więc nawet jeśli wyda takie zaświadczenie, że żyjesz 'po katolicku' to i tak nie będzie to wiarygodne, bo on tego nie wie. Powinien zrozumieć wówczas bezsensowność takiego papierka. Bo on czyni to zapewne w dobrej wierze, nie wiedząc, że jak tam żyjesz. _________________Η αληθεια ελευθερωσει υμας... Veritas liberabit vos... Prawda was wyzwoli... (J 8, 32b) Cz sty 21, 2010 14:37 meritus Dołączył(a): Cz sie 05, 2004 17:05Posty: 1914 Re: nakaz przepisania sie do innej parafi KancemeisterCytuj:Tyle że autorka wątku wraca do domu średnio co co 2 tygodnie, co oznacza, że - zgodnie z Twoim stwierdzeniem - proboszcz parafii rodzinnej nie ma racji. Jakby na to nie patrzeć, 2 tygodnie to nie 3 miesiące (nieprzerwanego) co z tego, że wraca? Czy to coś zmienia w tym, że mieszka w Poznaniu i przynależy do parafii w której czasowo zamieszkuje przez co najmniej 3 miesiące? Dochodzimy do jakiegoś kuriozum wręcz komicznego. Stosując twoje rozumowanie, to prawie wszyscy, z wyjątkiem sparaliżowanych i przykutych do łóżka są tułaczami, ponieważ nie siedzą na terenie jednej parafii przez 3 miesiące bez przerwy, bo np. pójdą sobie na zakupy na teren sąsiedniej parafii i sprawa z przynależności rypnie się na łeb i trzeba będzie iść po zaświadczenie do proboszcza na którego terenie byłem ostatnio w sklepie albo w odwiedzinach u ciotki. Ponadto proszę łaskawie nie wkładać mi w usta tego, czego nie napisałem, bo wyraźnie powiedziałem, że proboszcz MA RACJĘ odsyłając Gosię do jej parafii do Poznania po stosowne powinna brać ślub albo w parafii w Poznaniu, na terenie której zamieszkuje albo w parafii narzeczonego. Ślub w innej parafii tzn. w parafii, gdzie się wychowywała, wymaga zgody jej proboszcza z Poznania, albo proboszcza z parafii 1115 KPKMałżeństwa winny być zawierane w parafii, gdzie przynajmniej jedno z nupturientów posiada stałe lub tymczasowe zamieszkanie lub miesięczny pobyt; gdy zaś chodzi o tułaczy, w parafii, gdzie aktualnie przebywają. Za zezwoleniem własnego ordynariusza albo własnego proboszcza, wolno małżeństwo zawrzeć gdzie o taką zgodę do Poznania, czyli do własnego proboszcza została wysłana Gosia przez proboszcza z parafii, gdzie się wychowała, gdzie jest zameldowana, a gdzie nie mieszka. Cz sty 21, 2010 22:39 Kancermeister Dołączył(a): Śr mar 04, 2009 15:55Posty: 728 Re: nakaz przepisania sie do innej parafi meritus napisał(a):KancemeisterCytuj:Tyle że autorka wątku wraca do domu średnio co co 2 tygodnie, co oznacza, że - zgodnie z Twoim stwierdzeniem - proboszcz parafii rodzinnej nie ma racji. Jakby na to nie patrzeć, 2 tygodnie to nie 3 miesiące (nieprzerwanego) co z tego, że wraca? Czy to coś zmienia w tym, że mieszka w Poznaniu i przynależy do parafii w której czasowo zamieszkuje przez co najmniej 3 miesiące? Dochodzimy do jakiegoś kuriozum wręcz komicznego. Stosując twoje rozumowanie, to prawie wszyscy, z wyjątkiem sparaliżowanych i przykutych do łóżka są tułaczami, ponieważ nie siedzą na terenie jednej parafii przez 3 miesiące bez przerwy, bo np. pójdą sobie na zakupy na teren sąsiedniej parafii i sprawa z przynależności rypnie się na łeb i trzeba będzie iść po zaświadczenie do proboszcza na którego terenie byłem ostatnio w sklepie albo w odwiedzinach u stosując Twoje rozumowanie, zmieniam parafię każdorazowo jadąc na jeszcze raz przeczytaj ostatni post autorki wątku, a potem przepisz swój post jeszcze raz. _________________ Ten post jest opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne Polska. Cz sty 21, 2010 23:56 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
Ponadto powinien regularnie uczestniczyć w życiu Kościoła i reprezentować nienaganną postawę moralną. Przygotowanie do bierzmowania trwa najczęściej dwa lata. W jego trakcie kandydaci powinni dokładnie zapoznać się z nauczaniem Kościoła; lepiej zrozumieć wyznawaną wiarę. Dla młodych ludzi to czas na refleksje.
Moderatorzy: bramin, szumi Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apostazj Autor Wiadomość Dołączył(a): Wt mar 25, 2008 10:48Posty: 12 Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apostazj Pytam, albowiem w małopolsce wygląda to tak, że formacja trwa trzy lata (trzy klasy gimnazjum). W kazdej klasie jest obowiazkowych 10 spotkań formacyjnych, spowiedź nie mniej niż 4 razy, dziewięć pierwszych piatków, obowiązkowo przynajmniej 4 nabożeństwa różańcowe, przynajmniej 4 roraty, przynajmniej 4 drogi krzyzowe, przynajmniej 4 nabożeństwa majowe. W trzeciej klasie dodatkowo obowiązkowy wolontariat na rzecz parafii lub organizacji koscielnej – 20 godzin. Kandydat ma dzienniczek zwany indeksem, który obowiązkowo podpisuje ksiądz po każdym nabożeństwie. Najbardziej mnie ciekawi, kiedy syn ma w trzeciej klasie gimnazjum zmieścić 20 godzin wolontariatu, bo będzie się przygotowywał do egzaminu. Jak dla mnie mało to ma wpólnego z Duchem świętym, bardziej to wygląda na pchanie w ramiona apostazji. Przestałam się dziwić, ze w naszej parafii, gdzie jest kilka duzych gimnazjów ostatnio bierzmowanych było 13 osób. Z klasy gimnazjalnej mojego syna nie przygotowuje się nikt. Co o tym myslicie? Nie chciałabym uczyc młodego "cwaniakowania" i powiedzieć mu "wiesz, jak będzie trzeba, to w Kościele mariackim czy u dominikanów w pół roku cię przygotują" . Z drugiej strony - znacie nastolatka, który dla trudnego do wytłumaczenia mu powodu ma niemal zamieszkać w kościele na najbliższe trzy lata? Pn paź 14, 2013 10:02 Jajko Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34Posty: 10131Lokalizacja: Pierdzisłąwice Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos aurora_borealis napisał(a):obowiązkowy wolontariat na rzecz parafii lub organizacji koscielnej – 20 godzin. Dobre! Obowiązkowy wolontariat! Darmowa siła robocza. Zgadzam się z autorką wątku, że to co się tam wyrabia to jest przegięcie. Skutecznie zniechecają młodzież do Kościoła. A potem zdziwienie, że coraz mniej ludzi chce mieć cokolwiek wspólnego z tą instytucją... _________________Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam...no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek Pn paź 14, 2013 10:56 WIST Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47Posty: 12979 Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos W tym temacie mam pewne dowiadczenia z wławnego podwórka. W mojej parafii bierzmowanie organizuje się dla uczniów w wieku 18 lat i wszystko trwa nie dłużej niż rok, przy czym jest organizowany kurs z cotygodniowym jednym spotkaniem trwającym do 2 nieraz to pisałem i dalej podtrzymuje że u nas to wszystko jest poręcone i zyjemy w fikcji. Z jednej strony chce się powiedzieć że dla czlowieka prawdziwej wiary żadne Msze, czy spwiedzi to nie problem, bo sam się powinien do nich garnąc, a jesli sięnie garnie to po co mu bierzmowanie? Z drugiej, faktycznie wymagania są duże i osobiście uważam że już lepiej pozwolić aby syn sam powiedział że chce i kiedy chce, niż posyłac go na siłę i to jeszcze z takim zużyciem czasu. Nie wiem czy tak nie było, ale warto wątpliwości przedstawić księdzu i podejść do tematu tak, aby zrozumieć też drugą stronę. Dla mnie najważniejsze pytanie jest takie czy syn wierzy i jeśli wierzy na poważnie, to czy chce przyjąć ten sakrament. A to kiedy, to już jest do co do zniechęcania, to moim zdaniem młodzi ludzie nie są nawet zachęceni do wiary. W ilu rodzinach Pismo św. jest w ogóle wyciągane z szafki? Ilu rodziców posyła na Mszę, zamiast iść z dzieckiem na Msze? Ilu interesuje się sprawami wiary, nawet podstaw teologii, stosunków w obecnym Kościele, faktycznie w swoim codziennym życiu idzie pod prąd temu co nie jest boże? U mnie warunki są jak widać banalne, a i tak wielu, jak nie większość to ludzie którzy trochę nie widzą po co są na tym bierzmowaniu. Dla nich to kolejny level, ale czy to ich wina że tak im nakreślono wszystko? _________________Pozdrawiam WIST Pn paź 14, 2013 11:48 aurora_borealis Dołączył(a): Wt mar 25, 2008 10:48Posty: 12 Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos No własnie dlatego jestem tak rozgoryczona. Ktos wymyslił, że to za mało, ze uczestniczymy jako rodzina w życiu koscioła i sakramentach, to za mało, że Młody nadal czuje potrzebę Spowiedzi i Eucharystii. Ktos uznał, że trzeba to zamknąć w tabelce. Pewnie, że bede z Młodym rozmawiać (jak mi wnerw przejdzie), pewnie że go zapytam co chciałby robić. Ale co mam mu powiedzieć jak zapyta "Dlaczego?". Chyba żaden z Sakramentów nie jest tak abstrakcyjny jak Sakrament Bierzmowania. Mnie trafia osobiście, jak słyszę "bierzmuj się bo >>się przyda<< do bycia chrzestnym, do małżeństwa". Ja nie chcę, żeby Ducha świętego zamknąć w "się przyda", w tabelce, indeksie, czy gdyby rozległe wymagania miały być powodem złorzeczenia na Kościół jako takiemu. Chyba rzeczywiscie pójdę pogadać z księdzem...A z jakiegoż to powodu tylko diecezja krakowsta tak została wyróżniona - to nie wiem... Pn paź 14, 2013 12:54 Jajko Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34Posty: 10131Lokalizacja: Pierdzisłąwice Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos A może to jest tak, że w pewnym wieku wiara religijna nie jest zwyczajnie ludziom potrzebna? Może to jest podobnie jak z muzyką - w młodości zwykle skoczna i hałaśliwa, a na starość raczej klasyczna. Nie chciałbym tu używać wyrażenia, że trzeba dojrzeć do wiary czy muzyki, bo jest to w pewnym sensie wartościujące (niedojrzały=głupi), ale wydaje mi się, że różne są potrzeby i gusta w różnym wieku. Młodym raczej modły nie są w głowie - nie mają w zasadzie zmartwień, czerpią z życia, więc nie widzą potrzeby wiary. Co innego na starość, kiedy człowiek patrzy z innej perspektywy, kiedy jest niedołężny i/lub chory, kiedy zaczyna widzieć koniec. Może wówczas pojawia się potrzeba wiary w coś lepszego, gdy wiadomo, że lepiej to było i już nie będzie. Swoją drogą jestem ciekaw jak będzie z kilkoma starszymi osobami w mojej najbliższej, głównie ateistycznej i zdecydowanie niekościelnej, a w części antyklerykalnej rodzinie. Czy im też się zmieni na starość? Nie chcę pisać "odbije", bo to znów określenie pejoratywne. _________________Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam...no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek Pn paź 14, 2013 12:55 silgar Dołączył(a): N lip 01, 2012 21:27Posty: 411 Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos To naprawdę jest tak w całej diecezji, czy to tylko wymysł jednego proboszcza? Bo to brzmi aż nieprawdopodobnie. Pn paź 14, 2013 13:13 Alus Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39Posty: 41854 Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos aurora_borealis napisał(a):Pytam, albowiem w małopolsce wygląda to tak, że formacja trwa trzy lata (trzy klasy gimnazjum). W kazdej klasie jest obowiazkowych 10 spotkań formacyjnych, spowiedź nie mniej niż 4 razy, dziewięć pierwszych piatków, obowiązkowo przynajmniej 4 nabożeństwa różańcowe, przynajmniej 4 roraty, przynajmniej 4 drogi krzyzowe, przynajmniej 4 nabożeństwa majowe. W trzeciej klasie dodatkowo obowiązkowy wolontariat na rzecz parafii lub organizacji koscielnej – 20 godzin. Kandydat ma dzienniczek zwany indeksem, który obowiązkowo podpisuje ksiądz po każdym nabożeństwie. Najbardziej mnie ciekawi, kiedy syn ma w trzeciej klasie gimnazjum zmieścić 20 godzin wolontariatu, bo będzie się przygotowywał do egzaminu. Jak dla mnie mało to ma wpólnego z Duchem świętym, bardziej to wygląda na pchanie w ramiona apostazji. Przestałam się dziwić, ze w naszej parafii, gdzie jest kilka duzych gimnazjów ostatnio bierzmowanych było 13 osób. Z klasy gimnazjalnej mojego syna nie przygotowuje się nikt. Co o tym myslicie? Nie chciałabym uczyc młodego "cwaniakowania" i powiedzieć mu "wiesz, jak będzie trzeba, to w Kościele mariackim czy u dominikanów w pół roku cię przygotują" . Z drugiej strony - znacie nastolatka, który dla trudnego do wytłumaczenia mu powodu ma niemal zamieszkać w kościele na najbliższe trzy lata?3 lata zatem 1095 dni, co stanowi 26280godzin."Obciążenie" wymagane przez Kościół w tym czasie to 70 - 80 tortura i męczarnia, tyle drogocennego czasu poświęcać Bogu. Pn paź 14, 2013 13:21 Kael Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51Posty: 15037 Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos @Alus, ja jestem przeciw spowiedzi wedlug rozpiski. I nic mnie nie przekona, ze spowiedz PRZYMUSOWA co kilka tygodni sluzy glebokiem przezyciu Sakramentu Pojednania i jego rozumieniu. Sluzy temu, czemu reszta "obowiazkow": papierologii jest duzo kandydatow do bierzmowania i to jest problem Kosciola w bylo ich znacznie mniej mozna by ich indywidualnie traktowac i jednoczesnie (moze) proboszcz by sie bardziej martwil o jakosc a nie o ilosc. Jakosc tego, co chce aby w mlodych zostalo po w tym wieku przekonanie mlodziezy, ze siedzenie po 4 godziny na rozancu czy drodze krzyzowej cos mu da w sprawach wiary, jest ciezka robota dla rodzicow, ktora konczy sie czesto tak, ze juz rodzice mowia: daj sobie mnie interesuje, ile czasu zajmuje i jak wyglada przygotowani edoroslych do sakramentu bierzmowania w diecezji aurory? Czy tez zalicza sie pierwsze piatki miesiaca? Pn paź 14, 2013 13:56 Alus Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39Posty: 41854 Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos 4 spowiedzi w roku to tak dużo? Nabożeństwo różańcowe, Droga Krzyżowa, Nabożeństwo majowe trwają nie dłużej jak pół godziny (choć ja już z nadmiarem policzyłam po godzinie).26280 w stosunku do 80 godzin....szkoda nawet gadać o jakimś nadzwyczajnym ile w okresie 3 lat młodzież i ich rodzice przeznaczą czasu na rozrywkę....bo chyba nie 80 godzin. Pn paź 14, 2013 15:07 Kael Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51Posty: 15037 Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos 9 piatkow miesiaca, Alus. Jak wiesz, to 9 miesiecy po kolei. To ma sens, nie przecze, ale tylko dobrowolnie, nie jako "przymusowa praktyka poboznosciowa".Jesli chodzi o reszte to ja naprawde nie rozumiem, dlaczego zmuszac mlodziez podpisami w indeksie do spedzenia czasu w kosciele podczas nabozenstw. Jestem za zachecaniem, jestem za wyjasnianiem tych nabozenstw, jak dla mnie "przymusem" bycia na jednym, ale nie przymusem odbebnienia dla podpisu. Mnie w ogole podpisy w Kosciele mierza. Trudno. Pan Jezus mowil "jesli chcesz" i "co chcesz, zebym ci uczynil" i do takiej wiary nalezy wychowywac od malego. Uswiadomic, ze mozna odbebnic kazdy sakrament: dla prezentow (1. Komunia sw a co za tym idzie i spowiedz), dla swietego spokoju (bierzmowanie), dla podpisu (spowiedzi), ale NIC TO NAM NIE DA dla naszej wiary i zycia z Jezusem. Lepiej nie odbebniac i sobie odpuscic. Albo potraktowac powaznie i wtedy w malych grupach (jak oazowe) z sensownym programem (niestety: wiecej pracy zeby to przygotowac i przeprowadzic) przejsc rok (gora!) przed beirzmowaniem wspolnie. Spowiedzi po przygotowaniu w ramach nabozenstw pokutnych, nabozenstwa z wprowadzeniem w grupie i mozliwoscia pytan i watpliwosci, a potem jedno wspolne z grupa (zadnych podpisow: prowadzacy widzi, kto przyszedl i moze z tym, kogo nie bylo porozmawiac) i rozmowa itd. Oczywiscie, do tego potrzeba nie tylko kaplanow, ale przede wszytskim swieckich z odpowiednim przygotowaniem i formacja. No a po bierzmowaniu mozna by prace w grupach kontynuowac dla dzieci i mlodziez powinny sie z nabozenstwami w roku liturgicznym zapoznac, ale jednych pociagnie rozaniec, innych gorzkie Zale, innych droga Krzyzowa, a jeszcze innych ... wypominki. Albo Nowenna do Matki Bozej Nieustajacej Pomocy, czy co tam lokalnie w parafii sie swietuje. Albo po prostu nic, bo w tym wieku tak najczesciej bywa. My bylismy w wieku 17-18 lat zakochani w Nowennie, ale juz rozaniec odrzucal mnie totalnie. Droga Krzyzowa i Gorzkie Zale tez do mnie nie trafialy specjalnie. Tyle, ze nikt od nas niczego nie wymuszal. I mielismy tylko 1 godzine religii w salce i zadnych dodatkowych przygotowan. Pn paź 14, 2013 15:32 Alus Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39Posty: 41854 Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos Trudno cokolwiek polubić gdy się tego nie a prawdą, gdybyśmy nie byli zmuszani do nauki/pracy, to 80% wybrałoby błogie nic nierobienie. Pn paź 14, 2013 15:41 Kael Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51Posty: 15037 Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos Ale ja przeciez jestem za tym, zeby poznali. Tyle ze nie metoda przymusu. To chyba bp. Dajczak powiedzial kiedys, ze obserwujac mlodziez pchajaca sie po podpisy, nie mogl sobie prawie zadnego z nich przypomniec przedtem w ale "moja metoda" wymagalaby wiecej pracy od kaplanow i wiecej ... zaufania do swieckich. A z tym jest w Polsce duuuzy problem. Mimo fatalnych statystk nikt nie chce sie przyznac, ze im wiecej przymusu, tym mniejsze pozytywne powiazanie mlodych z Kosciolem. Pn paź 14, 2013 16:02 Alus Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39Posty: 41854 Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos Kael napisał(a):Ale ja przeciez jestem za tym, zeby poznali. Tyle ze nie metoda przymusu. To chyba bp. Dajczak powiedzial kiedys, ze obserwujac mlodziez pchajaca sie po podpisy, nie mogl sobie prawie zadnego z nich przypomniec przedtem w ale "moja metoda" wymagalaby wiecej pracy od kaplanow i wiecej ... zaufania do swieckich. A z tym jest w Polsce duuuzy problem. Mimo fatalnych statystk nikt nie chce sie przyznac, ze im wiecej przymusu, tym mniejsze pozytywne powiazanie mlodych z współpracy rodziców. A jak w praktyce ona by wyglądała znaczy zdanie o "zamieszkaniu w kościele". Pn paź 14, 2013 16:47 Kael Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51Posty: 15037 Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos No ale wszystko teraz idzie w polskim Kosciele w kierunku "wspolpracy rodzicow". Niby racja, bo w koncu jezeli rodzicom nie zalezy na przekazaniu wiary, to raczej nic z tego nie bedzie. A i rodzicom powtorka z podstaw zawsze sie moze przydac. Najlepiej w formie dyskusyjnej, a nie tylko wykladu (co dla ksiedza najwygodniejsze).Tyle, ze mnie akurat nie chodzi o to, zeby rodzice przygotowywali dzieci do bierzmowania, bo to nierealne. W koncu mamy od 40 lat w Polsce oaze, ruch neokatechumenalny, charyzmatyczny i pewnie rozne inne. W prawie kazdej parafii cos jest. A jak nie w parafii, bo proboszcz byl za wygodny na wspolnoty formacyjne, to w sasiedniej (dekanaty/diecezje). Co za problem zorganizowac grupy prowadzace spotkania z kandydatami do bierzmowania? Wspolnoty moglyby uczestniczyc w przygotowaniu programu na bazie wlasnych doswiadczen. I wszyscy byliby Rok Wiary? Mamy "akcje" "Kosciol naszym domem"? Trabi sie wszedzie o "nowej ewangelizacji"? To dlaczego nie przekuc tego na konkret i nie wlaczyc swieckich we wspolprace w przekazywaniu wiary? A rodzice, jesliby ich to zainteresowalo, byliby jak najbardziej mile napisał(a):Najbardziej mnie ciekawi, kiedy syn ma w trzeciej klasie gimnazjum zmieścić 20 godzin wolontariatu, bo będzie się przygotowywał do nie moze tego odpracowac w drugiej klasie, albo "rozlozyc na raty"? 20 godzin to 20 tygodni po godzinie, albo kilka weekendow np pomocy w uwazam, ze to dosyc duzo na jeden rok. no i musi to sam wynalezc, czy sa juz jakies sprawdzone miejsca, gdzie moze cos robic? Pn paź 14, 2013 19:12 Jajko Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34Posty: 10131Lokalizacja: Pierdzisłąwice Re: Przygotowanie do bierzmowania czy pchanie w objęcia apos Pewnie może kościół posprzątać. W ramach obowiązkowego wolonatiatu. _________________Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam...no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek Pn paź 14, 2013 20:10 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników Co zrobić gdy nie chce mi się iść do kościoła? Teraz jest różaniec a ja idę do bierzmowania, ale gdy tylko mam wyjść zostaje w domu. Moi rodzice na różaniec nie każą mi chodzić ale mam religię z księdzem i pasowałoby się pojawić w powszedni dzień w kościele. Ale to jest silniejsze ode mnie i tak nie idę i tak. Już jest 9 a ja ani razu nie byłam. Nie chodzę do To się chyba określa mianem sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej? Z tego co opisujesz jest szansa, że on nie ma tej dojrzałości, więc w sumie słusznie zadecydował 😉 A szczerze powiem, że gdy widzę, jak wyglądają te przygotowania do bierzmowania w klasie III gim. (dużo teorii, zaliczenia i bardzo, bardzo liczne wizyty w kościele), to mam wrażenie, że później, w razie decyzji o ślubie, znacznie łatwiej to wszystko pozaliczać. To nie będzie grzech chyba, jeśli teraz nie przystąpi. I nie jest to taka wyjątkowa sytuacja, a potem można zadecydować o tym sakramencie. Przyjęcie czegoś teraz “na siłę” wydaje mi się totalnie sprzeczne z ideą tego sakramentu. Może to miał na myśli ów ksiądz z innej parafii? Że sakrament ten nie jest w tej chwili konieczny – no szczególnie dla kogoś, kto go nie chce. Od razu mówię, że sposób polegający na tym żeby nie chodzić do kościoła i nie zbierać podpisów odpada, bo w mojej parafii przygotowania do tego sakramentu trwają 3 lata i jestem pewna że brak podpisów z jedynie 3 ostatnich miesięcy nie wpłynie na niedopuszczenie mnie do bierzmowania. Myślałam nawet o tym, żeby gdzieś zwiać Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego (kan. 874, 892) świadkiem bierzmowania może być każda osoba, która wypełnia warunki określone również dla chrzestnych, czyli:- została wyznaczona przez przyjmującego sakrament bądź przez jego rodziców, albo przez tego, kto ich zastępuje, a gdy tych nie ma, przez proboszcza lub szafarza sakramentu, i posiada wymagane do tego kwalifikacje oraz intencję pełnienia tego zadania;- ukończyła 16 lat (chyba że biskup diecezjalny określił inny wiek albo proboszcz lub szafarz zdecydował się dopuścić wyjątek);- jest katolikiem, bierzmowanym i przyjęła już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić; - jest wolna od jakiejkolwiek kary kanonicznej;- nie jest ojcem lub matką przyjmującego chrzest. Ponadto Kościół katolicki zaleca, aby świadkiem był ktoś z chrzestnych bierzmowanego (KPK kan. 893 § 2). Informator Postawy podczas Mszy świętejW trakcie mszy świętej wierni powinni w tych samych momentach przyjmować jednakowe postawy liturgiczne, którymi są: postawa stojąca, postawa siedząca oraz postawa stojąca jest postawą człowieka wolnego, otwartego i gotowego do dzi... Czym różni się zakonnik od księdza?W Kościele katolickim księdzem/kapłanem jest każdy mężczyzna, który przyjął sakrament święceń w stopniu większości przypadków przyjęcie święceń poprzedzone jest ukończeniem seminarium diecezjalnego (albo metropolitalnego). Wówczas a... Co to jest Msza gregoriańska?W liturgii rzymskokatolickiej Mszą Świętą gregoriańską (także gregorianką) nazywa się cykl trzydziestu Mszy Św. odprawianych codziennie w intencji JEDNEJ osoby zmarłej przez kolejne trzydzieści dni (w trybie ciągłym). Msze mogą sprawować różni kap... Kto może zostać katechetą?Zgodnie z konkordatem zawartym pomiędzy Stolicą Apostolską i Polską w 1993 r. nauczyciele religii muszą posiadać stosowne upoważnienie (miss canonica) od biskupa diecezjalnego, aby móc uczyć w szkole (mówi o tym art. 12 ust. 3). W tej samej ustawi... Ilu Polaków chodzi do Kościoła?Zgodnie z badaniami opublikowanymi przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego w 2018 r. w niedzielnej mszy świętej uczestniczyło 38,2 % wiernych (w 2016 r. było to 36,7% wiernych). Ponadto zgodnie z danymi podanymi przez ISKK w 2018 r. d... Czy chrzestny musi iść do spowiedzi i przyjąć komunię?Czy chrzestny musi iść do spowiedzi i przyjąć komunię? W prawie kanonicznym na próżno szukać odpowiedzi na to pytanie. Przepisów bowiem nie ma, ale jest za to niepisany obowiązek. Przy zgłoszeniu dziecka do chrztu rodzice otrzymują dla siebi... Zobacz więcej Modlitewnik Zobacz więcej Bierzmowanie w pismach apostolskich. AUTOR / CC 1.0 Jean Restout, Zesłanie Ducha Świętego. W Nowym Testamencie są teksty, które nawiązują w sposób mniej lub bardziej wyraźny do sakramentu bierzmowania, choć jest ich niewiele. Polski termin „bierzmowanie” nie posiada dosłownego odpowiednika w języku greckim biblijnym.

BIERZMOWANIE 2017: ZMIANY, PRZEBIEG, NOWE ZASADY. Polscy biskupi postanowili ujednolicić zasady dotyczące bierzmowania. Chodzi o to, aby bierzmowanie jak i przygotowanie do sakramentu wyglądało tak samo w całej Polsce. Nowy dokument sporządzony przez Konferencję Episkopatu Polski, określa minimalny zakres formacji, która powinna być prowadzona w każdej parafii. Określa też zakres bezpośredniego przygotowania do przyjęcia sakramentu bierzmowania. Zawiera 36 punktów według, których ma być prowadzone bierzmowanie. BIERZMOWANIE 2017: ZMIANY, PRZEBIEG, NOWE ZASADYSakrament bierzmowania jest zwany sakramentem dojrzałości i polega na przyjęciu przez osobę daru Ducha Świętego. Bierzmowanie wyciska w duszy niezniszczalny znak, „znamię”, pieczęć Ducha Świętego, która jest symbolem całkowitej przynależności do Chrystusa i trwałego oddania się na Jego służbę (por. KKK 1304).Dokument powstał podczas 375. Zebrania Plenarnego KEP, które miało miejsce w Warszawie 13 i 14 marca 2017 TEŻ:Nowe grzechy: spowiedź należy uzupełnić o nowe przewinieniaJednym ze wskazań jest to, że uprzywilejowanym miejscem przygotowania do sakramentu bierzmowania powinna być parafia zamieszkania, a nie parafia, na terenie której znajduje się szkoła. W przygotowaniach ma uczestniczyć cała wspólnota parafialna poprzez modlitewne towarzyszenie młodzieży i świadectwo przygotowaniach do bierzmowania powinni brać też udział rodzice kandydata. Ma to być minimum 5 2017: NOWE ZASADYKolejna nowość to wskazanie, aby kandydat zachował imię chrzcielne, jeśli jest związane z patronem chrześcijańskim. W takim przypadku kandydat może wybrać imię świętego, który będzie dla niego wzorem życia chrześcijańskiego. Kryterium wyboru imienia nie powinno być związane z jego atrakcyjnością, ale pięknem życia tego, kogo wybiera się za patrona. Przystępujący do sakramentu bierzmowania pozostawiając imię chrzcielne lub przyjmując nowe, powinni zapoznać się z życiorysem swojego patrona, uświadamiając sobie przymioty, które chcieliby naśladować w też wskazanie, aby świadkami bierzmowania byli rodzice chrzestni, aby w ten sposób zaznaczyć jedność sakramentów chrztu i bierzmowania. Rodzice chrzestni powinni być świadkami, o ile w dalszym ciągu są wierzącymi i praktykującymi katolikami. Tam gdzie nie jest to możliwe świadkiem może być osoba, która już przyjęła wszystkie sakramenty inicjacji chrześcijańskiej, ukończyła 16. rok życia oraz jest wierzącym i praktykującym katolikiem. W dokumencie czytamy też, że można zachować zwyczaj, że świadkiem bierzmowania jest osoba tej samej płci co kandydat i świadkami nie mogą być naturalni rodzice bierzmowanego. Świadkowie powinni brać udział w przygotowaniach kandydata do 2017: PRZYGOTOWANIEPowinno odbyć się minimum 30 spotkań formacyjnych przewidzianych: 5 z nich to celebracje liturgiczne, będące odpowiedzią na usłyszane kandydatów będzie miała pięć etapów (również spotkania z rodzicami powinny odbywać się po każdym etapie i powinny podejmować takie zagadnienia, jak odpowiedzialność za własną wiarę i przekaz wartości religijnych swoim dzieciom, odpowiedzialność za Kościół i wspólnotę parafialną, konieczność nieustannego nawracania się i przebaczania w rodzinie, przeżywanie niedzieli i uroczystości religijnych w kościele i rodzinie katolickiej i przygotowanie rodziny do właściwego przeżycia uroczystości bierzmowania i podjęcie działań apostolskich przez jej członków):BIERZMOWANIE 2017: FORMACJAI etap formacji: Wierzę w Jezusa ChrystusaII etap formacji: Wierzę w KościółIII etap formacji: Chcę się nawrócićIV etap formacji: Chcę żyć EucharystiąV etap formacji: Jestem gotowyKandydaci do bierzmowania powinni angażować się w życie parafii: powinni włączać się aktywnie w życie parafii (działalność charytatywna, wolontariat, troska o czystość i wystrój kościoła, pomoc w organizacji wydarzeń o charakterze religijno-kulturalnym itp.). Ma to służyć większej integracji ze wspólnotą wierzących w dalszym życiu chrześcijańskim po przyjęciu sakramentu jest wpisane w istotę mszy świętej

Przed ślubem w innej parafii trzeba dostarczyć oryginał aktu urodzenia, zaświadczenie o bierzmowaniu oraz zaświadczenie o ukończeniu kursu przedmałżeńskiego. Wszystkie dokumenty muszą być aktualne i wystawione nie wcześniej niż 6 miesięcy przed ślubem. Warto również pomyśleć o dekoracjach i kwiatach. Moderatorzy: bramin, szumi problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu Autor Wiadomość Dołączył(a): Pt lis 05, 2010 17:29Posty: 3 problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu potrzebne mi zaświadczenie o bierzmowaniu abym mogła być chrzestną. kiedy poszłam po takie zaświadczenie ksiądz powiedział, że nie da mi go dopóki nie przepyta mnie z Małego Katechizmu i nie porozmawia ze mną na temat artykułów z gazetek katolickich. czy ksiądz ma prawo odmówić mi wydania takiego zaświadczenia i stawiać mi takie warunki? Pt lis 05, 2010 17:37 Elbrus Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07Posty: 8227 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu fruziafuj napisał(a):czy ksiądz ma prawo odmówić mi wydania takiego zaświadczenia napisał(a):i stawiać mi takie warunki?Z tymi gazetkami to sobie ubzdurał - o Katechizmie się nie wypowiadam. _________________The first to plead is adjudged to be upright, until the next comes and cross-examines him.(Proverbs 18:17)Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.(Weatherby Swann)Ciemny lut to skupi.(Bardzo Wielki Elektronik) Pt lis 05, 2010 17:47 szumi Moderator Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22Posty: 5619 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu Jak najbardziej ma prawo i tu nie chodzi o sam fakt dania zaświadczenia o bierzmowaniu, ale o danie zaświadczenia o możliwości bycia chrzestną. A chrzestna ma konkretne wymogi postawione. A ksiądz proboszcz, zaświadczając, że nadajesz się na chrzestną bierze na siebie odpowiedzialność, że faktycznie jesteś odpowiednią masz być chrzestną, to chyba kwestia przepytki z Katechizmu nie powinna być dla Ciebie problemem... _________________Η αληθεια ελευθερωσει υμας... Veritas liberabit vos... Prawda was wyzwoli... (J 8, 32b) Pt lis 05, 2010 19:45 Elbrus Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07Posty: 8227 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu szumi napisał(a):Jeśli masz być chrzestną, to chyba kwestia przepytki z Katechizmu nie powinna być dla Ciebie problemem...A jak z tymi gazetkami? Czy katolik musi to czytać, żeby być przykładnym wiernym,czy jednak tzw. rozmodlenie wystarczy? _________________The first to plead is adjudged to be upright, until the next comes and cross-examines him.(Proverbs 18:17)Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.(Weatherby Swann)Ciemny lut to skupi.(Bardzo Wielki Elektronik) Pt lis 05, 2010 21:05 fruziafuj Dołączył(a): Pt lis 05, 2010 17:29Posty: 3 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu naprawdę to nie jest tylko zaświadczenie o bierzmowaniu? - jestem chrzestną pierwszy raz wiec nie do wymogów chrzestnej - nigdzie się z tym nie spotkałam. Wiem tylko, że musi być u bierzmowania. Jaką odpowiedzialność bierze? Z tego co wiem to zaświadczenie to wydaje ksiądz z Kościoła, w którym byłam bierzmowana, a nie ten do którego obecnie nie jest dla mnie problemem. Problemem jest dla mnie ten Ksiądz i fakt, że on samodzielnie ustala sobie różne rzeczy. Nigdzie się z czymś podobnym nie spotkałam i nie wiem czy Ksiądz ma prawo coś takiego robić. Nie wspomnę już o słownym obrażaniu mnie - ale to problem nie na ten wątek. Pt lis 05, 2010 21:15 bramin Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38Posty: 3309 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu Oto co Prawo Kanoniczne mowi na temat chrzestnych i jakie warunki musza oni 872 - Przyjmujący chrzest powinien mieć, jeśli to możliwe, chrzestnego. Ma on dorosłemu towarzyszyć w chrześcijańskim wtajemniczeniu, a dziecko wraz z rodzicami przedstawiać do chrztu oraz pomagać, żeby ochrzczony prowadził życie chrześcijańskie odpowiadające przyjętemu sakramentowi i wypełniał wiernie złączone z nim obowiązki. Kan. 873 - Należy wybrać jednego tylko chrzestnego lub chrzestną, albo dwoje 874 -§ 1. Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten, kto:1° jest wyznaczony przez przyjmującego chrzest albo przez jego rodziców, albo przez tego, kto ich zastępuje, a gdy tych nie ma, przez proboszcza lub szafarza chrztu, i posiada wymagane do tego kwalifikacje oraz intencję pełnienia tego zadania;2° ukończył szesnaście lat, chyba że biskup diecezjalny określił inny wiek albo proboszcz lub szafarz jest zdania, że słuszna przyczyna zaleca dopuszczenie wyjątku;3° jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić;4° jest wolny od jakiejkolwiek kary kanonicznej, zgodnie z prawem wymierzonej lub deklarowanej;5° nie jest ojcem lub matką przyjmującego chrzest. § 2. Ochrzczony, należący do niekatolickiej wspólnoty kościelnej, może być dopuszczony tylko razem z chrzestnym katolikiem i to jedynie jako świadek tego ksiedza sa wydumane i nie ma on prawa wymagac wiecej niz to co okresla prawo wydawaniu jakichkolwiek zaswiadczen i dokumentow ksiadz nie moze kierowac sie wlasnym widzmisie. _________________MODERATOR So lis 06, 2010 9:20 Alus Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39Posty: 41854 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu Cytuj: A jak z tymi gazetkami? Czy katolik musi to czytać, żeby być przykładnym wiernym,czy jednak tzw. rozmodlenie wystarczy?Może księdzu nie chodzi o cały asortyment prasy katolickiej, a jakąs według niego "jedynie słuszną"?Bo nie sądzę, aby on osobiście znał treści wszystkiech - może tylko z tytuły. So lis 06, 2010 9:29 szumi Moderator Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22Posty: 5619 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu Bramin - te wymagania nie są wydumane, bo jak sam przytoczyłeś chrzestny musi być 'katolikiem, bierzmowanym, który przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić'. A kwestia znajomości katechizmu jest jednym z elementów życia wiarą, a tym bardziej jest to wymagane od chrzestnych, którzy mają te treści przekazać swojemu chrześniakowi...Gazety? To może i dość awangardowe, ale czytanie prasy katolickiej też powinno być czymś naturalnym dla odpowiedzialnego dla mnie nie jest to nic niezwykłego... _________________Η αληθεια ελευθερωσει υμας... Veritas liberabit vos... Prawda was wyzwoli... (J 8, 32b) So lis 06, 2010 9:45 Alus Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39Posty: 41854 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu Cytuj: Gazety? To może i dość awangardowe, ale czytanie prasy katolickiej też powinno być czymś naturalnym dla odpowiedzialnego ale nie obligatoryjne. So lis 06, 2010 9:50 bramin Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38Posty: 3309 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu A od kiedy ksiadz ma prawo przepytywac chrzestnych z katechizmu oraz ze znajomosci prasy katolickiej??? Gdzie i w ktorym miejscu mowi o tym Kodeks lub prawo partykularne? Jak ksiadz jest taki gorliwy to moze podczas rozmowy przed chrztem zrobic jakis maly wyklad na temat zycia chrzescijanskiego, sakramentow, modlitwy itd. Po to jest to spotkanie czy rozmowa przed chrztem z rodzicami i chrzestnymi. Powtarzam, ksiadz nie moze wedlug wlasnego widzimisie okreslac warunkow, jakie musza spelniac chrzestni, od tego jest Prawo Kanoniczne. Chocby czynil to w dobrej wierze nie ma do tego prawa!!!Jesli juz to synod Kosciola lokalnego lub ordynariusz miejsca moze cos w tej materii zarzadzic ale w taki sposob , zeby to nie kolidowalo z prawem powszechnym czyli Prawem oczywiscie , ze czytanie prasy katolickiej powinno byc czyms naturalnym ale prawodawca nie wymaga tego od przyszlych chrzestnych. _________________MODERATOR So lis 06, 2010 10:12 jo_tka Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19Posty: 12722 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu Hmm - chwileczkę, bo coś tu jest pierwsze, o jakie zaświadczenie chodzi? Bo jeśli o zaświadczenie, że możesz być matką chrzestną, to powinien je wydać ksiądz z Twojej obecnej parafii/ parafii w której mieszkasz. Nie zdarzyło mi się, by ktoś ode mnie wymagał zaświadczenia o bierzmowaniu, zwykle polegano na ustnym stwierdzeniu, że bierzmowana zaświadczenie o bierzmowaniu brałam, owszem, bo z niejasnych powodów ta informacja nie dotarła do parafii chrzcielnej... Ale nie po to, by być matką końcu do bramina: prawodawca wymaga więcej, niż znajomości Katechizmu. Wymaga "prowadzenia życia zgodnego z wiarą i odpowiadającego funkcji, jaką ma pełnić". Sprawdzanie wiedzy katechizmowej może nie jest najlepszą metodą weryfikacji, ale jeśli w czasie nauki przedchrzcielnej przyszli chrzestni mają problem z wymienieniem sakramentów (zbiorowo) to problem do prasy katolickiej: nie widzę powodu, dla którego jej czytanie miałoby być "naturalne". Jestem wolna, także w czytaniu prasy. Z faktu, że coś jest uznawane za katolickie niestety nie wynika, że warto to czytać. Mam moralny obowiązek rozwoju w wierze, ale prasa katolicka nie jest do tego niezbędnie potrzebna. Natomiast rozmowa o artykułach (bo o tym mowa, nie o nakazie czytania czegokolwiek) może pozwolić ocenić stosunek danej osoby do konkretnych współczesnych problemów. Nie wiem, jaka była intencja księdza. Jeśli nie znał dziewczyny kompletnie (bo zgłosiła się do parafii bierzmowania) może nie trzeba się temu dziwić? _________________Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony So lis 06, 2010 10:28 bramin Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38Posty: 3309 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu Jo_tka, no wlasnie wymaga prawodawca to zacytowalem z Kodeksu i to jest jasne. My tu nie rozstrzygamy i nie rozstrzygniemy jakie kto mial intencje bo nie o to po prostu o konkretne wymogi jakie stawia Kosciol a nie o intencje ksiedza, ktory sie chodzi o to nieszczesne zaswiadczenie. Wystawia je parafia, w ktorej osoba zostala ochrzczona poniewaz w ksiedze chrztow zapisany jest fakt bierzmowania. Jesli parafia bierzmowania prowadzi ksiege bierzmowanych mozna sie tez tam zwrocic o to reguly bierze sie zaswiadczenie z parafii chrztu gdyz tam w ksiedze chrztow sa wszystkie dane i adnotacje dotyczace chrztu ,bierzmowania,sakramentu malzenstwa lub swiecen. _________________MODERATOR So lis 06, 2010 10:52 fruziafuj Dołączył(a): Pt lis 05, 2010 17:29Posty: 3 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu przepraszam, nie było mnie, ale już wyjaśniam wszystkie biorę z parafii, w której miałam Komunię, Bierzmowanie i 4 miesiące temu ślub kościelny. Chrzczona byłam w innej parafii i jest to bardzo daleko, więc siłą rzeczy nie poszłam który tego zaświadczenia nie chce mi wydać zna mnie, ponieważ przed ślubem przeszliśmy z Narzeczonym liczne rozmowy z Nim. Odpowiadaliśmy z Katechizmu i z artykułów z prasy katolickiej. Od jakichś 3 miesięcy mieszkam w innym miejscu, ale ponieważ często bywam u rodziców, to i w tym Kościele gdyby w parafii gdzie będzie chrzczone dziecko Ksiądz zrobił jakieś nauki dla rodziców i dziecka, ale tutaj zupełnie tego nie rozumiem. Pn lis 08, 2010 9:20 bramin Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38Posty: 3309 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu Niech ktos z rodziny wezmie zaswiadczenie z parafii chrztu i problem bedzie zalatwiony. _________________MODERATOR Pn lis 08, 2010 14:33 szumi Moderator Dołączył(a): Pt sty 04, 2008 22:22Posty: 5619 Re: problem z zaświadczeniem o bierzmowaniu Ale nie zamierzasz mieszkać na terenie parafii rodziców? Jeśli nie zamierzasz, to nie jest to już Twoja parafia i owszem tamtejszy ksiądz jest władny dać jedynie zaświadczenie o chrzcie i bierzmowaniu, zaś zaświadczenie o tym, że nadajesz się na chrzestną daje Twój proboszcz, czyli miejsca Twojego aktualnego zamieszkania. _________________Η αληθεια ελευθερωσει υμας... Veritas liberabit vos... Prawda was wyzwoli... (J 8, 32b) Pn lis 08, 2010 17:46 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników Według tej normy świadek bierzmowania ma troszczyć się, „ażeby bierzmowany postępował jako prawdziwy świadek Chrystusa i wiernie wypełniał obowiązki związane z tym sakramentem”. Warto zauważyć, że w wersji łacińskiej Kodeksu zarówno chrzestni, jak i świadkowie bierzmowania określeni zostali tym samym słowem patrini.
Widok (10 lat temu) 1 marca 2012 o 23:03 chcemy wziac slub w innej parafii niz pochodzimy (tzn. narzeczony jest w innej parafii i ja tez w innej), wiec mam kilka pytan: 1. Czy ksiadz moze nie udzielic takiej zgody? 2. Czy jest potrzebna zgoda z obu parafii (mojej i narzeczonego) na slub w parafii do ktorej oboje nie nalezymy, czy wystarczy zgoda tylko jednej strony np. mojego narzeczonego? 3. Czy jezeli w ostatecznosci chcielibysmy wziac slub w parafii mojego narzeczonego to czy ja potrzebuje pozwolenie od mojego proboszcza? 4. Czy spotkania w poradni rodzinnej trzeba odbyc w parafii narzeczonej czy narzeczonego albo w parafii w ktorej chcemy wziac slub? Bardzo prosze jezeli ktokolwiek moze mi pomoc, bede wdzieczna. 0 0 ~pochwalony (10 lat temu) 1 marca 2012 o 23:12 1. tak, ale raczej nie powinien 2. tak 3. tak 4. nie, nauki możecie odbyć nawet w 4 parafii z która nie macie nic wspólnego wszystko i tak zawsze zależy od humoru, pogody, kursu franka, poziomu wisły i dobrej woli księdza 11 1 ~kasik (10 lat temu) 2 marca 2012 o 07:41 2. hmm dowiadywalam sie w tej sprawie i miala wystarczyc tylko zgoda z jednej parafii ale bierzemy w koncu w parafii pana mlodego i ja z mojej parafii nie mam zadnej zgody, zanosze tylko zapowiedzi. Ale moze co kraj to obyczaj A z dopiskiem pochwalonego pod pkt 4 jak najbardziej sie zgadzam ;-) 0 0 (10 lat temu) 2 marca 2012 o 08:33 braliśmy ślub w parafii, która nie była ani moja ani M. - zgodę miałam tylko ja i bez problemu ją dostałam :) poradnictwo odbyliśmy w parafii gdzie braliśmy ślub, choć troszkę na początku mówili, że powinniśmy odbyć w mojej parafii Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice. Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych 0 0 (10 lat temu) 2 marca 2012 o 08:32 1. oczywiście , nawet musi, nie ma przymusu abyscie musieli wziąć ślub w waszych parafiach, za taki kwitek pobierają opłatę jednej parafii 3. nie wiem 4. w parafii w której bierzecie ślub, ale mogą pojśc na ustępstwa abyście zrobili gdzie indziej 2 0 (10 lat temu) 2 marca 2012 o 08:33 Aha - licza się tez takie kursy przedmałzeńskie które w niektórych szkołąch średnich robili katecheci na lekcjach religii - trzeba miec tylko zaswiadczenie o odbyciu ww kursu 1 0 ~malenka (10 lat temu) 2 marca 2012 o 09:40 Ja mam bardzo nie milego proboszcza, z moim N raczej nie bedzie problemu. Dlatego chcemy wziac slub w innej parafii niz moja, choc kosciol jest przepiekny i bardzo bym tam chiala miec slub. no ale niestety. Boje sie ze nie da zgody na slub w innej parafii, bo taki jest. A co najgorsze to ze gdybysmy musieli miec slub w mojej parafii to nie uzna naszych nauk, poniewaz mielismy je w zeszlym roku w Gdyni w formie weekendowej. Obawiam sie tego poniewaz moj proboszcz nie uznaje nauk z katechezy ze szkoly i uwaza ze tylko te ktore on prowadzi sa sluszne i wystarczajace (26 spotkan co tydzien), a niestety my nie mozemy takich odbyc poniewaz mieszkamy za granica. Jak wczoraj szukalam na internecie wiecej informacji to az mnie sparalizowalo jak ksieza moga robic pod gorke, a z pewnoscia moj proboszcz taki jest. 0 0 ~Ola (10 lat temu) 2 marca 2012 o 10:03 My też bierzemy ślub w innej parafii, i wygląda to tak: bierzecie kwitki o chrzcie i bierzmowaniu z parafii gdzie był chrzest (tam jest wszytko) i udajecie się na spisanie protokołu przed ślubnego, na podstawie którego wydawana jest licencja na ślub. Z ta licencją udajecie się do kościoła w którym bierzecie ślub. Protokół przed ślubny spisywany jest w parafii Panny młodej albo pana młodego (czyli gdzie wam wygodniej) ksiądz nie ma prawa z drugiej parafii się sprzeciwiać;) jest tez coś takiego że należy się do parafii w której aktualnie się zamieszkuje (dłuższy okres czasu nie wiem ile dokładnie chyba trzeba tam tez kolędę przyjąć) czyli jak wy mieszkacie za granica możecie te formalności równie dobrze załatwić tam. Znajomi brali ślub w Gdańsku a są z centralnej polski, ślub był tu, i tez tu wszytko załatwiali nawet zapowiedzi tam pojechali tylko po dokumentu z chrztu i bierzmowania 0 0 (10 lat temu) 2 marca 2012 o 10:27 Możecie wziąć też zezwolenie z jednej ze swoich Parafii, iść z tym zezwoleniem do Parafii w której będzie odbywać się ślub i wszystkie formalności robicie właśnie w tej Parafii ;) My tak mamy, należy do jednej Parafii, ale z racji na mój sentyment chcemy wziąć ślub w mojej "byłej" Parafii - nie było żadnych problemów z obu Parafii ;) w Naszej obecnej dali Nam bez najmniejszego kłopotu zezwolenie, zanieśliśmy już je do Parafii gdzie będzie ślub i jesteśmy w trakcie spisywania u Nich protokołu ;) co Parafia, to inny zwyczaj ;) 0 0 (10 lat temu) 2 marca 2012 o 10:28 Jezu, jaka ja zakręcona, przeczytałam post powyżej i myślałam, że cały wątek dotyczy licencji ;) coś mi się pomieszało :) 0 0 ~malenka (10 lat temu) 3 marca 2012 o 09:45 A kiedy jest potrzebna licencja? a kiedy pozwolenie? 0 0 (10 lat temu) 3 marca 2012 o 09:59 To zależy od Kościoła w którym bierzecie ślub :) Nam powiedzieli, że bez problemu u nich możemy wszystkie papiery załatwiać, więc kazali przynieść tylko zezwolenie na ślub w innym Kościele :0 natomiast jeżeli Kościół w którym bierzesz ślub każe Ci przyjść z licencją, wówczas wszystkie formalności dotyczące ślubu załatwiacie w jednej z Waszych Parafii tj. protokół - potem idziecie z tym do Kościoła w którym bierzecie ślub :) 0 0 ~malenka (10 lat temu) 3 marca 2012 o 10:27 A ja myslalam ze licencji moze wynagac proboszcz z parafii ktorej pochodze a nie z parafii w ktorej chce wziac slub. 0 0 ~niezalog. Olesia1986 (10 lat temu) 3 marca 2012 o 10:41 Hmmm... wiecie co zgłupiałam już teraz ;) mnie się wydaję, że to zależy od Kościoła w którym bierzesz ślub, bo w końcu do niego najpierw się wybieracie, aby ustalić wszystkie szczegóły i to on wydaję decyzję o zezwoleniu bądź licencji... przynajmniej tak było w Naszym przypadku :) 1 0 ~krokusowa:) (10 lat temu) 3 marca 2012 o 16:51 Licencja to zgoda proboszcza z Twojej (lub narzeczonego) parafii na branie ślubu w innej, trzeciej parafii. Tym papierem przekazuje innej parafii zgodę na udzielenie ślubu :) 0 1 (10 lat temu) 12 marca 2012 o 11:43 Dokładnie tak jak napisała krokosuwa, sama tak robiłam ;] Gdziekolwiek się znajdujesz, twój świat tworzą twoi przyjaciele. 0 0 ~Maryś (8 lat temu) 6 marca 2014 o 19:10 Witam! Wiem, że trochę przedawniony jest ten temat, ale mam problem z papierkiem na ślub w innej parafii i mam cichą nadzieję, że jednak ktoś odpisze. Sprawa wygląda tak, że chcemy wziąć ślub w jednej parafii, a nauki przedmałżeńskie zrobić w jeszcze innej. Problem polega na tym, że żadna z tych parafii nie jest nasza. Mieszkamy w jednym miejscu, a każde z nas zameldowane jest w innym. Proboszcz, do którego mamy chodzić na nauki wysłał mnie do parafii w miejscu mojego zameldowania po zgodę na ślub w innym mieście. Myślałam, że nie będzie problemu, a tu się okazuje, że proboszcz nie chce mi dać czegoś takiego i po długim narzekaniu, że zajmie mu wypisanie tego strasznie dużo czasu i nic z tego nie będzie miał wysłał mnie do parafii w miejscu zamieszkania, gdzie jakby nie patrzeć nie istnieję, bo nie jestem tam zameldowana. Ktoś spotkał się z taką sytuacją? Wybieram się do biura parafialnego tu na miejscu, ale obawiam się, że nie ma to większego sensu, bo według papierów, które jak widać kościół tak lubi, nie ma mnie w tej parafii. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam. 0 0 ~buecka (8 lat temu) 6 marca 2014 o 19:15 O przynależności do parafii decyduje miejsce zamieszkania, jeśli mieszkasz tam co najmniej pół roku. Proboszcz może to sprawdzić po zapiskach z kolędy. 0 0 ~Maryś (8 lat temu) 6 marca 2014 o 19:28 Dziękuję za odpowiedź! A jeśli przeprowadziliśmy się we wrześniu, ale nie mieliśmy kolędy? Tzn. ksiądz na pewno chodził w naszym bloku, ale byliśmy wtedy w pracy. Muszę uprzedzić, że jeszcze sama kolędy nigdy i nigdzie (co roku się przeprowadzamy) nie przyjmowałam, tylko w rodzinnym domu, a to było dobrych 7 lat temu.. 0 0 (8 lat temu) 6 marca 2014 o 20:37 Mysle, ze najlepiej jak pojdziesz do tej parafii gdzie mieszkasz. Powiesz, ze jestes parafianka od niedawna, koledy nie moglas przyjac, bo praca itd i zeby ksiadz Cie wpisal na listy. Ja bylam w podobnej sytuacji, bo zostalam wykreslona z listy... ksiadz mnie wpisal bez slowa :) 0 0 (8 lat temu) 6 marca 2014 o 20:42 zreszta ten dokument to zgoda na slub w innej parafii. Czegos takiego jak zgda na nauki w innej parafii to chyba nie ma, my przynajmniej nic takiego nie potrzebowalismy :) Wydaje mi sie, ze mozesz isc na nauki gdzie chcesz. Np my - ja parafia w Gdansku, narzeczony w Koleczkowie, slub w Kielnie, nauki w Gdyni 0 0 ~Kdidi (8 lat temu) 7 marca 2014 o 08:00 Nauki przedmałżeńskie i poradnictwo rodzinne można odbyć w dowolnej parafii i w dowolnym momencie (przynajmniej tak było w moim przypadku). Musiałaś trafić na strasznie zacofanego proboszcza, bo większość wie, że młodzi ludzie się często przeprowadzają i dla nich ważny jest papier z uczestnictwa, a nie jaka parafia/osoba go wystawiła. Odnośnie zgody na ślub, to jeżeli nie przyjmowałaś kolędy, to można pójść do biura parafialnego i zgłosić, że mieszka się pod takim i takim adresem (oczywiście należy sprawdzić, do której parafii pod względem lokalizacji należymy) i wówczas zostaniesz wpisana, że należysz do danej parafii. 1 0 ~Kdidi (8 lat temu) 7 marca 2014 o 08:02 Zgoda na ślub to zgoda na ślub. Licencja jest wówczas, jeżeli bierzesz ślub w innej parafii (np. narzeczonego bądź jeszcze innej), a wszelkie dokumenty załatwiasz w swojej parafii i potem są wysyłane do tej, w której będzie ślub. 1 0 ~lara (7 lat temu) 8 listopada 2014 o 19:16 U nas wymagaja jedynie pozwolenia na slub z jednej z naszych parafii (ja w jednej a narzeczony w drugiej a slub planujemy w innym kosciele). W kwestii nauk dowolnie. Zalezy wszystko od parafii. 0 0 ~anonim (5 lat temu) 18 lipca 2017 o 23:51 daj se spokoj szymonem nowickim 0 0 ~zdezorientowana (5 lat temu) 20 lipca 2017 o 08:57 A kto to niby jest ? 0 0 do góry
Dary Ducha Świętego pielęgnuj z mocą. A Bóg zawsze niech Ci przybędzie z pomocą! Z okazji Bierzmowania te piękne życzenia Ci składamy, Godne takiej pięknej i dobrej damy. Kochana nasza dziewczyno w wierze Boga trwaj. A w Twojej duszy będzie wieczny maj. Żyj w spokoju i pokorze, A Duch Święty niech Ci w tym dopomoże.

Według wskazań Konferencji Episkopatu Polski dotyczących przygotowania do sakramentu bierzmowania z 2017 r. sakrament bierzmowania udzielany jest najwcześniej na zakończenie ósmej klasy szkoły podstawowej. Przygotowanie do bierzmowania składa się z trzech etapów: przy-gotowania dalszego, bliższego i bezpośredniego. a/ Przygotowanie dalsze dokonuje się od wczesnego dzieciństwa w rodzinie, następnie poprzez udział w lekcjach religii (katechezie) w szkole a także w katechezie parafialnej przygotowującej do sakramentów pokuty i pojednania oraz Eucharystii. b/ Przygotowanie bliższe obejmuje udział w nauczaniu religii (katechezie szkolnej) oraz w katechezie parafialnej, a zwłaszcza uczestnictwo w życiu Kościoła przez udział w niedzielnej i świątecznej Mszy św. oraz w nabożeństwach. c/ Przygotowanie bezpośrednie dokonuje się poprzez udział w katechezie szkolnej i parafialnej poprzedzającej przyjęcie bierzmowania. Katecheza szkolna jest niezbędną częścią przygotowania do przyjęcia sakramentu i duszpasterz bądź katecheta w parafii po-winien mieć pewność co do uczestnictwa kandydata w nauczaniu religii. Zgodnie ze Wskazaniami Konferencji Episkopatu Polski optymalnym czasem trwania przygotowania bliższego i bezpośredniego do bierzmowania są trzy lata (VI–VII–VIII klasa). W związku z tym w roku szkolnym 2021/2022 proponowane jest: Dla uczniów klas VI szkoły podstawowej – przygotowanie rozpocznie się w II półroczu bieżącego roku szkolnego uroczystą celebracją z udziałem kandydatów oraz ich rodziców, Dla uczniów klas VII szkoły podstawowej – 15 spotkań wraz z celebracjami, udział w niedzielnej Eucharystii oraz wybranych nabożeństwach organizowanych w parafii. – jednodniowa pielgrzymka do wybranego miejsca kultu, np. jedno z pobliskich sanktuariów – w zależności od możliwości grupy, parafii (finansowych, czasowych – autokarem, pieszo, na rowerach. Dla uczniów klas VIII szkoły podstawowej: – 15 spotkań wraz z celebracjami, udział w niedzielnej Eucharystii oraz wybranych nabożeństwach organizowanych w parafii. – trzydniowy wyjazd formacyjny „W poszukiwaniu Ducha” (według planu rekolekcyjnego, w wybranym ośrodku, prowadzą duszpasterze i animatorzy odpowiedzialni za poszczególne grupy kandydatów). Przygotowanie zakończone zostanie wspólną celebracją przyjęcia sakramentu bierzmowania. Uprzywilejowanym miejscem przygotowania bliższego i bezpośredniego do sakramentu bierzmowania jest parafia zamieszkania, a nie parafia, na terenie której znajduje się szkoła. Jeśli, z ważnych przyczyn, przygotowanie do sakramentu bierzmowania nie może odbywać się w parafii zamieszkania, to duszpasterze, katecheci lub właściwi animatorzy, przygotowujący kandydata, powinni uzyskać pisemną zgodę na taką formę przygotowania. Wtedy duszpasterze prowadzący przygotowanie do bierzmowania grzecznościowo zapraszają duszpasterzy parafii zamieszkania kandydata do udziału w liturgii z udzieleniem sakramentu bierzmowania. Mogą być wyjątki w stosowaniu zasady, co do udzielenia sakramentu w parafii, zwłaszcza w wypadku, gdy kandydaci – z uwagi na skomplikowane sytuacje rodzinne – mieszkają w kilku różnych miejscach bądź też pragną przystąpić do sakramentu wraz z rówieśnikami ze swojej klasy. Sprawy te powierzone są roztropności duszpasterzy i katechetów z prośbą o informowanie Wydziału Katechetycznego o zaistniałych sytuacjach. Ważnym elementem spotkań formacyjnych w parafii są celebracje liturgiczne. Powinny one obejmować wszystkich przygotowujących się do przyjęcia sakramentu bierzmowania w parafii, celem doświadczenia wspólnoty wiary i modlitwy. W celu jego głębszego odczytania podczas celebracji młodzież powinna przyjąć odpowiedni znak, np. Ewangelię, krzyż, obraz, katechizm dla młodych Youcat, modlitewnik Youcat itp., jako pogłębienie przeżyciowego wymiaru celebracji. Bardzo pozytywnym doświadczeniem, godnym podejmowania i kontynuowania w parafialnym przygotowaniu do bierzmowania jest zwyczaj zabierania grupy na dzień lub dwa dni wspólnego przebywania razem i modlitwy poza parafią. Taki dzień skupienia połączony z wypoczynkiem i rozmową, wpływa na pogłębienie relacji kandydatów do siebie nawzajem, do katechety, a w konsekwencji do Kościoła i liturgii. Bywa też sposobem na większe rozmodlenie i zaangażowanie w grupy istniejące w parafii. W ciągu całego cyklu przygotowań powinno się odbyć przynajmniej 5 spotkań z rodzicami kandydatów do bierzmowania. Dla wyraźniejszego zaznaczenia ścisłego związku bierzmowania z sakramentem chrztu świętego należy zachęcać kandydatów, aby zachowali imię chrzcielne. Zmiana byłaby uzasadniona, gdyby imię chrzcielne nie było związane z patronem chrześcijańskim lub przemawiały za tym określone racje duszpasterskie. W takim przypadku kandydat może wybrać imię świętego, który będzie dla niego wzorem życia chrześcijańskiego. Kryterium wyboru imienia nie powinno być związane z jego atrakcyjnością, ale pięknem życia tego, kogo wybiera się za patrona. Przystępujący do sakramentu bierzmowania pozostawiając imię chrzcielne lub przyjmując nowe, powinni zapoznać się z życiorysem swojego patrona, uświadamiając sobie przymioty, które chcieliby naśladować w życiu. W celu wyraźnego zaznaczenia jedności sakramentów chrztu i bierzmowania świadkami bierzmowania powinni być rodzice chrzestni, o ile w dalszym ciągu są wierzącymi i praktykującymi katolikami (KKK 1309). Tam gdzie nie jest to możliwe świadkiem może być osoba, która już przyjęła wszystkie sakramenty inicjacji chrześcijańskiej, ukończyła 16. rok życia oraz jest wierzącym i praktykującym katolikiem. Starożytny zwyczaj domaga się, aby świadkiem bierzmowania była osoba tej samej płci co kandydat. Jeśli świadek bierzmowania nie jest znany proboszczowi powinien przedstawić stosowne zaświadczenie z parafii swojego zamieszkania, stwierdzające brak przeszkód do pełnienia tej funkcji. Świadkami nie mogą być naturalni rodzice bierzmowanego (Por. KPK Kan. 874; 893). Zadanie świadka bierzmowania niss="ac-content">

IMIĘ PATRONA DO BIERZMOWANIA: wybrać patrona – święty lub błogosławiony (1 miesiąc przed datą bierzmowania) IMIĘ I NAZWISKO ŚWIADKA DO BIERZMOWANIA: wskazane, aby świadkiem była osoba tej samej płci. Jeżeli świadek jest z innej parafii niż nasza, musi uzyskać zaświadczenie ze swojej parafii, że może być świadkiem.

zapytał(a) o 09:50 Czy mogę iść do bierzmowania do innej parafi? Mam u siebie nienormalnego księdza. Powiedział do mojej koleżanki, gdy się za śmiała, że,, ciekawe jak by zmarła twoja mama to czy byś się śmiała " i ogółnie on taki jest. Jestem na 2 roku Odpowiedzi Tak, ja nwm szłam do komunii do innej parfi tylko że ja poprostu dlatego że mam. Szkole bliżej tej parafii i cała klasa szła tam. Mejsonxd odpowiedział(a) o 10:02 Myslę, że możesz - wystarczy ustalić to z księdzem w tamtej parafii. Jak masz tę książeczkę na końcu masz Ad Sacra to tam musi to wypełnić ksiądz w parafii, w której byłaś tyle. Absence. odpowiedział(a) o 10:02 Możesz ale zdaje się że musisz wziąć od księdza swojej parafii papierek że do niej należysz i że byłeś/aś chrzczony/a Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub

Zazwyczaj sakrament małżeństwa zawiera się w parafii narzeczonej lub narzeczonego. Zawarcie sakramentu poza parafiami własnymi także jest możliwe po uprzednim uzyskaniu tzw. licencji. Cykl katechez przygotowujących do sakramentu małżeństwa (tzw. kurs przedmałżeński) w naszej parafii odbywa się co kilka lat. Natomiast w parafii św.
Czy można chodzić w trampkach do kościoła 2011-06-10 13:45:40; lubicie chodzić do kościoła 2010-03-20 13:02:07; Czy idąc do bierzmowania można zbierać podpisy z innej parafii,niż z tej w której ma się bierzmowanie ? 2010-01-10 10:02:49; Czy z irokezem można chodzić do kościoła 2017-11-13 21:11:30
Podziękowania dla księdza od dzieci pierwszokomunijnych za przygotowanie do przyjęcia I Komunii. serdecznie dziękujemy Ci za serce, cierpliwość oraz wysiłek, jaki włożyłeś w przygotowanie nas do pełnego uczestnictwa w Ofierze Mszy Świętej*. Jesteśmy bardzo wdzięczni za poświęcony nam czas i Twoją duszpasterską troskę. .